Kantata BWV 199

Opis kantaty =>    Powrót do wyboru kantat =>

Mein Herze schwimmt im Blut


Mein Herze schwimmt im Blut,
Weil mich der Sünden Brut
In Gottes heilgen Augen
Zum Ungeheuer macht.
Und mein Gewissen fühlet Pein,
Weil mir die Sünden nichts
Als Höllenhenker sein.
Verhaßte Lasternacht!
Du, du allein
Hast mich in solche Not gebracht;
Und du, du böser Adamssamen,
Raubst meiner Seele alle Ruh
Und schließest ihr den Himmel zu!
Ach! unerhörter Schmerz!
Mein ausgedorrtes Herz
Will ferner mehr kein Trost befeuchten,
Und ich muss mich vor dem verstecken,
Vor dem die Engel selbst ihr Angesicht verdecken.


Stumme Seufzer, stille Klagen,
Ihr mögt meine Schmerzen sagen,
Weil der Mund geschlossen ist.
Und ihr nassen Tränenquellen
Könnt ein sichres Zeugnis stellen,
Wie mein sündlich Herz gebüßt.
Mein Herz ist itzt ein Tränenbrunn,
Die Augen heiße Quellen.
Ach Gott! wer wird dich doch zufriedenstellen?


Doch Gott muss mir genädig sein,
Weil ich das Haupt mit Asche,
Das Angesicht mit Tränen wasche,
Mein Herz in Reu und Leid zerschlage
Und voller Wehmut sage:
Gott sei mir Sünder gnädig!
Ach ja! sein Herze bricht,
Und meine Seele spricht:


Tief gebückt und voller Reue
Lieg ich, liebster Gott, vor dir.
Ich bekenne meine Schuld,
Aber habe doch Geduld,
Habe doch Geduld mit mir!


Auf diese Schmerzensreu
Fällt mir alsdenn dies Trostwort bei:


Ich, dein betrübtes Kind,
Werf alle meine Sünd,
So viel ihr in mir stecken
Und mich so heftig schrecken,
In deine tiefen Wunden,
Da ich stets Heil gefunden.


Ich lege mich in diese Wunden
Als in den rechten Felsenstein;
Die sollen meine Ruhstatt sein.
In diese will ich mich im Glauben schwingen
Und drauf vergnügt und fröhlich singen:


Wie freudig ist mein Herz,
Da Gott versöhnet ist
Und mir auf Reu und Leid
Nicht mehr die Seligkeit
Noch auch sein Herz verschließt.
Serce spływa mi od krwi

1. Recytatyw
Serce spływa mi od krwi,
Bo miot czarci ze mnie drwi,
Przed Boga świętym obliczem
Godnym mnie czyniąc odrazy.
W mym sumieniu czuję trwogę,
Bo grzech nic mi dać nie może
Nad piekieł wieczną pożogę.
O nocy nikczemnej zmazy!
Tyś mnie niebogę
na grzechu wydał razy;
Ty, podłe Adama plemię,
Pokój bierzesz duszy mojej,
Niebios zamykasz podwoje!
O bólu trapiący wielce!
Moje umęczone serce
Znikąd nie ma pocieszenia.
Ten niech o mnie się nie dowie,
Co przed nim drżą aniołowie.

2. Aria i recytatyw
Smutek głuchy, nieme skargi,
Daremnie się trudzą wargi,
Żal mój nie do opisania.
I wy mokrych łez krynice
Świadectwem bądźcie, że w nicem
Obrócił grzeszne knowania.
Me serce zdroje łez leje,
I oczy wypłakać trzeba.
Któż łaskę wyprosi z nieba?

3. Recytatyw
Lecz Bóg nie odmówi mi łaski,
Bo prochem skroń posypałem,
I twarz mą we łzach skąpałem
Serce me z bólu już pękło
I z żalem przed Tobą klękło:
Miłościw bądź mnie grzesznemu!
I wejrzał na mnie łaskawie,
Więc takoż pokornie prawię:

4. Aria
Na kolanach, z żalem w sercu
Leżę przed Tobą dziś, Boże.
Winnym jest mej złośliwości
Lecz miej trochę cierpliwości
Bo ona mi tylko pomoże!

5. Recytatyw
Za to pokorne skruszenie
Dane mi jest pocieszenie:

6. Choral
Jam Twe dziecko, Boże wielki,
Grzech mój przeciw Tobie wszelki,
Co w mej duszy korytarzach
Co dzień bardziej mnie przeraża,
Wkładam w Twoje święte rany.
W nich jest ludziom pokój dany.

7. Recytatyw
Kiedy leżę w Jego ranach
Jak na prawej, twardej skale
To nie boję się już wcale.
W nich to z wiarą chcę pozostać
I pieśnią taką Mu cześć dać:

8. Aria
Żem Boga przebłagać zdołał
Serce mam pełne radości,
Bo usłyszał płacz niebogi,
I nie zamknie mi już drogi
Do mej szczęśliwości.