Kantata BWV 46

Opis kantaty =>    Powrót do wyboru kantat =>

Schauet doch und sehet, ob irgendein Schmerz sei


Schauet doch und sehet, ob irgendein Schmerz
sei wie mein Schmerz, der mich troffen hat.
Denn der Herr hat mich voll Jammers gemacht
am Tage seines grimmigen Zorns.


So klage du, zerstörte Gottesstadt,
Du armer Stein- und Aschenhaufen!
Lass ganze Bäche Tränen laufen,
Weil dich betroffen hat
Ein unersetzlicher Verlust
Der allerhöchsten Huld,
So du entbehren musst
Durch deine Schuld.
Du wurdest wie Gomorra zugerichtet,
Wiewohl nicht gar vernichtet.
O besser! wärest du in Grund verstört,
Als dass man Christi Feind jetzt in dir lästern hört.
Du achtest Jesu Tränen nicht,
So achte nun des Eifers Wasserwogen,
Die du selbst über dich gezogen,
Da Gott, nach viel Geduld,
Den Stab zum Urteil bricht.


Dein Wetter zog sich auf von weiten,
Doch dessen Strahl bricht endlich ein
Und muss dir unerträglich sein,
Da überhäufte Sünden
Der Rache Blitz entzünden
Und dir den Untergang bereiten.


Doch bildet euch, o Sünder, ja nicht ein,
Es sei Jerusalem allein
Vor andern Sünden voll gewesen!
Man kann bereits von euch dies Urteil lesen:
Weil ihr euch nicht bessert
Und täglich die Sünden vergrößert,
So müsset ihr alle so schrecklich umkommen.


Doch Jesus will auch bei der Strafe
Der Frommen Schild und Beistand sein,
Er sammelt sie als seine Schafe,
Als seine Küchlein liebreich ein;
Wenn Wetter der Rache die Sünder belohnen,
Hilft er, dass Fromme sicher wohnen.


O großer Gott von Treu,
Weil vor dir niemand gilt
Als dein Sohn Jesus Christ,
Der deinen Zorn gestillt,
So sieh doch an die Wunden sein,
Sein Marter, Angst und schwere Pein;
Um seinetwillen schone,
Uns nicht nach Sünden lohne.
Obaczcie a oglądajcie, jeźli jest boleść

1. Coro
Obaczcie a oglądajcie, jeźli jest boleść,
jako moja boleść, która mi jest zadana,
jako mię zasmucił Pan
w dzień gniewu zapalczywości swojej. (Lm 1, 12)

2. Recitativo
Lament swój wznieś, zburzone miasto Boga,
W pył i proch marny obrócone!
Niech łzami spłyną rzeki przepełnione,
Bo kara cię spotkała sroga
A twojej chwały dni wieczystej
Odeszły w cień już zapomnienia,
Jako żeś stało się nieczyste
Wskutek własnego przewinienia.
Ogień cię, jak Gomorę strawił,
I gruzy jeno pozostawił!
Lepiej by nic się nie ostało,
Boś się bezbożnych domem stało.
Skoro nie drogie ci łzy Boże,
Niech cię pochłoną gniewu fale,
Co je sprowadzasz na się stale,
Boga, co choć cierpliwy wcale
Wyroku wstrzymać już nie może.

3. Aria
Długo twe niebo lśniło czyste,
Lecz gaśnie wreszcie słońce twoje
Co ci się stać musiało znojem,
A błyskawica pomsty Bożej
Już nad grzechami twymi gorze,
Zguby ci niosąc grom wieczystej.

4. Recitativo
Ale nie myślcie, o grzesznicy,
Że Jeruzalem wszetecznicy
Tylko jest taki los pisany!
I na was wyrok już wydany:
Jako że się nie poprawiacie,
W nieprawość stale popadacie,
Wszystkich was czeka zatracenie.

5. Aria
Lecz Jezus nawet i w czas kary
Pobożnym tarczą będzie pewną,
Owce odnajdzie pełne wiary,
Przed zgubą chroniąc je nikczemną.
Gdy zemsty przyjdzie zawierucha,
Bezpieczny będzie, kto Go słucha.

6. Chorale
O wielki Boże pełen chwały,
Nikt się przed Tobą nie ostanie,
Jak Jezus tylko, co grzech cały
Odkupił ciężkim swym konaniem.
Takoż na Jego wejrzyj rany,
Mękę i krwawy pot przelany,
I nas od ognia piekielnego
Zachować chciej przez wzgląd na Niego.